„GWIEZDNE DZIECI.
Baśń dla dorosłych, którzy nie utracili
dziecięcej wrażliwości”
Zazwyczaj biegniemy
dokądś, sami nie bardzo wiedząc po co. Bo
tak postępuje
większość, taki jest trend. Niektórzy jednak
zatrzymują się na
chwilę zadumy: Po co to robimy? Gdzie leży
nasz cel? Skąd
przybyliśmy? I wówczas ten pęd donikąd przestaje
być
pociągający. Nowy cel rysuje się jeszcze niezbyt wyraźnie,
niczym
w porannej mgle, oni jednak zaczynają zaglądać w swoje
serce, a
dusza podejmuje dialog z ego. Odkrywają gwiezdne
korzenie, ale także
ścieżkę Tu i Teraz na Ziemi. Pojawia się
rozumienie dawnych
tęsknot i cechującej niezwykłej wrażliwości.
Tym, co się w nich
budzi, pragną się dzielić z innymi. Niosą w
sercach Światło,
które opromienia świat. Siłę czerpią ze Źródła, a
przewodnikiem staje się Dusza. Zwą ich „Gwiezdnymi Dziećmi”
lub „Anielskimi Posłańcami”. Odnajdują się wzajemnie i cieszą
z
takich spotkań.
O tym właśnie
traktuje opowieść Joanny Malinowskiej. Jej nieco
baśniowa forma
przemawia lepiej niż niejeden filozoficzny
elaborat, poruszając
głęboko ukryte w nas struny. Niech zabrzmi
więc ta świetlista
muzyka, a jej dźwięki pomogą nam odnaleźć
własną drogę oraz
cel Tu i Teraz.
Tak napisała o
Gwiezdnych Dzieciach
Anna Ostrzycka
To oczywiście nie przypadek, że akurat w tym momencie mojego życia dostałam tę książkę... Właśnie teraz kiedy potrafię już zatrzymać się, cieszyć się tym co tu i teraz..
Książkę przeczytałam z zainteresowaniem. Ogólnie podaje proste prawdy, dające człowiekowi poczucie wewnętrznej siły, znajdowanie własnej ścieżki, życie zgodne ze swoimi wyborami. Zachęca do słuchania siebie, zadaje pytania, na które każy powinien sobie odpowiedzieć indywidualnie..
Np: Gdzie jest Twój Dom? Czy jest to jakieś szczególne miejsce na Ziemi, czy to są ludzie, których kochasz, a może Twój Dom to Twoje serce...
Mój Dom to moja Rodzina ale także i miejsce, do którego wracam..
Myślę, że każdy znajdzie coś dla siebie w tej niedużej książeczce.
"Pamiętajcie,
by patrzeć w gwiazdy, a nie pod nogi. Starajcie się
zrozumieć to, co widzicie. Zastanawiajcie się nad tym, dlaczego
istnieje świat. Bądźcie ciekawi. Jakkolwiek trudne wydaje się
życie, zawsze jest coś, co można zrobić. Coś, w czym można
osiągnąć sukces. Ważne, byście się nie poddawali". - Stephen
Hawking
zrozumieć to, co widzicie. Zastanawiajcie się nad tym, dlaczego
istnieje świat. Bądźcie ciekawi. Jakkolwiek trudne wydaje się
życie, zawsze jest coś, co można zrobić. Coś, w czym można
osiągnąć sukces. Ważne, byście się nie poddawali". - Stephen
Hawking
Lubię wpatrywać się w nocne niebo... Każdy może wypatrzeć coś
niezwykłego - bo właśnie chodzi o tą niezwykłość, zachwyt... I nie
trzeba być astronomem:))) A może gdzieś wypatrzymy gwiezdnych
przybyszów.. Albo ich cząstkę odnajdziemy w sobie...😉
niezwykłego - bo właśnie chodzi o tą niezwykłość, zachwyt... I nie
trzeba być astronomem:))) A może gdzieś wypatrzymy gwiezdnych
przybyszów.. Albo ich cząstkę odnajdziemy w sobie...😉
To szkockie niebo...
![]() |
To Andromeda (zdjęcie z Chorwacji) |
![]() |
Fragment konstelacji Oriona - zdjęcie zrobione tuż obok mojego Domu w Polsce |
![]() |
Plejady - też Polska |
![]() |
Droga Mleczna - Chorwacja Zdjęcia nieba to dzieła mojego Syna:) |
"Spadające z
nieba"
Przemija magia,
chociaż wielkie moce
jak były są. W
sierpniowe noce
nie wiesz, czy
gwiazda spada, czy rzecz inna.
I nie wiesz, czy to
właśnie rzecz, co spaść powinna.
I nie wiesz, czy
przystoi bawić się w życzenia,
wróżyć? Z
gwiezdnego nieporozumienia?
[*Wisława
Szymborska*]
To jednak nie przypadek, że do mnie zajrzałaś :-) Gwiezdne dzieci przeczytałam zimą, jednym tchem :-) Kupiłam na swoją półkę w domku. Och Wszechświecie, jest nas sporo :-)
ReplyDeleteMając 20 lat zapragnęłam nauczyć się haftowania. Kupiłam kawałek zwykłego białego materiału, różową i zieloną mulinę. Nie mając pomysłu na coś szczególnego, umieściłam na materiale kwiatki podpatrzone na podomce, połączyłam je łodygami, a w tak powstałym polu umieściłam łacińską sentencję(moją ulubioną)"per aspera ad astra". Przez wiele lat towarzyszyła mi, pomagając przezwyciężyć najgorsze momenty.Na co dzień nie lubię patrzenia w gwiazdy czy tematów fantastycznych. Podoba mi się, że poruszane przez siebie tematy wzbogacasz o utwory literackie. To dowodzi wielkiego oczytania i bardzo dużej wrażliwości. Ukłony.
ReplyDeleteTo także moje klimaty. Droga w głąb siebie to piękna podróż. To podróż do Domu...
ReplyDeleteBudżmy się Dzieci Gwiazd:)