Thursday, 7 May 2020

Czas na życie..

"Jest czas na powitanie,
radosne okrzyki, uściski,
na kwiaty, beztroskie gadanie,
na bliskość osób bliskich.

Na rozmowy do świtu,
opowieści nie do wiary.
Kiedy czas siega zenitu
i niepotrzebne zegary.

Jest czas na zatrzymanie,
zadumanie nad życiem...
Świat pędzi, lecz Ty przystajesz
- dokonujesz podliczeń.

Czas życiowych wyborów,
gdy wybierać tak trudno.
Jesteś wtedy areną sporów
i szarpiesz się na próżno.

Jest też czas pożegnania...
Nic jużdo powiedzenia.
Czas milczącego doznania.
Ostatnie ciche - do widzenia."

Maria Szlosman - Fydrych

Wiersz pochodzi z tomiku Ścieżkami Życia - mojej Przyjaciółki, którą i Wy znacie:) To  Maria


Zachęcam też do zaglądania tutaj: http://widzianesercem.blogspot.com/  ciąg dalszy pięknych wierszy Marii :))


Moi Drodzy, mówię Wam do widzenia.. Na trochę:) Nie mogę pisać komentarzy - problem ciągle trwa..  Jest to dla mnie kłopotliwe..

Pozdrawiam wiosennie i życzę pięknych dni:))

Jeszcze kilka fotek:






Wschód Słońca - Tu idealnie pasuje kolejny wiersz Marii pt "Wdzięczność"  Blog - http://widzianesercem.blogspot.com/



Wschód Słońca 




"Malarz - fotograf

Czerwienią słońca
dzień odchodzi.
Zorze maluje
Bóg - czarodziej.

Malarz - fotograf
jak urzeczony-
zamarł w bezruchu
z aparatem w dłoni.

W dal zapatrzony
guziczek przyciska,
wtapia się w horyzont-
ślad swój w nim odciska.

Zatrzymuje czas..
chwilę wyjętą z wieczności,
Obraz zdjęty z horyzontu
w całej okazałości.

Przyciska pośpiesznie
łapie każdą chwilę -
zanim dzień odejdzie..
zanim chwila przeminie... "

Maria Szlosman - Fydrych


I na koniec moja kompozycja:))



Monday, 20 April 2020

Powrót do Wiecznego Miasta:)

Podobno wszystkie ścieżki prowadzą do Rzymu:))) Moje też mnie tam zaprowadziły... Ostatnio wspominałam nasze wyjazdy w słoneczne rejony Europy. Bardzo lubię Włochy i mam wrażenie, że jeszcze tam zawitam:)))
 Rzym - wieczne miasto.. Idę powspominać..

Po Europie zawsze jeździmy autem, bo... lubimy w ten sposób podróżować:)




Tak też dojechaliśmy do Rzymu z postojem w Mediolanie.

W Rzymie auto na prawie tydzień  stanęło w podziemnym parkingu a my przemieszczalismy się po mieście metrem albo pieszo.. Wychodziliśmy z hotelu rano i wracaliśmy późnym wieczorem.. Przemierzaliśmy miasto wzdłuż i wszerz i nawet upały nam nie przeszkadzały.. Ja kocham słońce:)))
Do picia najbardziej sprawdzała się wtedy woda z cytryną.
To ruszamy:)


Vittoriano czyli Ołtarz Ojczyzny, potężny gmach, zbudowany stosunkowo niedawno bo w XIX wieku na pamiatkę zjednoczenia kraju - wstęp bezpłatny.








Jeden z najpiekniejszych placów rzymskich: Piazza Navona. To tętniące życiem miejsce spotkań turystów i miejscowych artystów. Perełka architektury barokowej z kościołem Sant'Agnese in Agone i oczywiście trzy wspaniałe fontanny z z najbardziej znaną i okazałą Fontanną Czterech Rzek (Nil, Ganges, Rio de la Plata i Dunaj)










 
To ciekawostki mijane po drodze...




Schody Hiszpańskie



Schody Hiszpańskie - w tym miejscu niegdyś była ambasada hiszpańska. Ulubione miejsce turystów:)





 Panteon - jeden z najlepiej zachowanych starożytnych obiektów w Rzymie - wstęp bezpłatny. Charakterystyczną cechą budowli jest dziewięciometrowy, okrągły otwór w sklepieniu - jedyne żródło światła. Jest to także grobowiec włoskich królów i malarza Rafaela.







Tu znowu plac Navona








  Tymi wąskimi uliczkami kierujemy się w stronę Watykanu...



 Tybr

W tle zamek Świętego Anioła - budowla powstała w II wieku jako mauzoleum cesarza Hadriana. Budowla służyła także jako więzienie, fortecę oraz papieską rezydencję:)








Przed nami Watykan..




Plac otoczony jest kolumnadą składającą się z 284 kolumn i 88 filarów. Całość ozdobiona jest 150 figurami świetych. Sama bazylika robi także ogromne wrażenie..






I powrót metrem do hotelu:)






 
 Oczywiście Koloseum - wizytówka Rzymu. Najbardziej imponująca i okazała budowla z czasów starozytnych. Niegdyś arena walk gladiatorów, niewolników czy dzikich zwierząt. Pod zapadniętą areną można zobaczyć mury rozmaitych lochów, korytarzy, klatek...


 Nasze wieczorne spacery..






Wreszcie Forum Romanum - serce starozytnego Rzymu i centrum ówczesnego świata. To najstarszy plac miejski i ruiny dawnych okazałych budowli, światyń rzymskich bogów, łuków triumfalnych, pomników - otoczone siedmioma wzgórzami..  To właśnie jedno z nich Palatyn dało poczatek miastu Rzym... Spacer po wzgórzu to spacer wśród kamiennych ruin. To tu mieszkali Oktawian August, Marek Antoniusz czy Cyceron.











Tu odbywały się wyścigi rydwanów.







To w tym miejscu poczuliśmy się.. jak w domu, leżeliśmy na kocyku, patrzylismy w niebo i było tak błogo, spokojnie.. Czulismy to oboje..











 Koloseum od środka



 Do Koloseum i do Forum Romanum można kupić jeden bilet - dwudniowy bo w jeden raczej nie da się obejrzeć wszystkiego.. My spędziliśmy bardzo duzo czasu w Forum Romanum, czulismy sie tam świetnie.. Zrobiło na nas ogromne wrażenie.





Muzea Watykańskie - bilety najlepiej kupić wcześniej online, to pozwoliło nam uniknąć stanie w długiej... bardzo długiej kolejce. To jedna z najwiekszych placówek kulturalnych świata na którą składają się eksponaty gromadzone przez kolejnych papieży na przestrzeni wieków. Wystawione w połączonych ze sobą budynkach, podzielone na oddzielne kolekcje i muzea.. W skład wchodzi Pałac Apostolski z Kaplicą Sykstyńską - tam nie można było robić zdjęć. Liczba sal i ilość eksponatów jest olbrzymia, nawet jak spędzi się tam cały dzień, nie jest się w stanie zapoznać  ze wszystkim dokładnie.




Ogrody Watykańskie



Akcent polski:)))


 














 To sala z mapami..







  A na koniec niespodzianka:))) Śnieg w sierpniu:))) "Co roku, od 1983 roku, 5 sierpnia wieczorem wierni i turyści gromadzą się na placu przed bazyliką, aby uczestniczyć w spektaklu: światło i dźwięk zakończonym ’opadami sztucznego śniegu’. To wydarzenie wręcz wrosło w rzymską tradycję."

https://www.voiceofrome.com/2019/08/03/kiedy-w-sierpniu-pada-snieg-matka-boska-sniezna/






Po wyczerpującym ale bardzo bogatym we wrażenia tygodniu opuściliśmy zgiełk wielkiego miasta i ruszyliśmy w stronę urokliwej Toskanii...


Tymczasem pozdrawiam z wiosennej Szkocji:)))